2009-11-12
Tom Hunter – sztuka fotografii
Mamy zaszczyt pierwszy raz w Warszawie gościć wybitnego, brytyjskiego fotografa Toma Huntera. Za pomocą wielkoformatowego aparatu i inspiracji malarstwem zaczerpniętej już w dzieciństwie, artysta eksperymentuje z fotografią.
Wystawa w postindustrialnym wnętrzu galerii „1500 m” na Solcu stała się na pewno dla niektórych bodźcem do przemyśleń nad otaczającym nas światem. Dlaczego? Ponieważ 44-letni autor zdjęć ukazuje nam prawdziwe życie zwykłych ludzi z dzielnicy Londynu. Jest to często szara i brutalna rzeczywistość pokazana nieraz bardzo bezpośrednio ale równie często skłaniająca do głębszych refleksji…

Wystawa Toma Huntera – galeria 1500 m w Warszawie (Fot. Izabela Plichta)
„Dorastałem w małej wiosce w krainie Thomasa Hardy'ego. Ale dziś Dorset pełen jest letnich domów i każdy, kto się tam urodził, ucieka stamtąd najszybciej, jak się da. Wydaje mi się, że wieś straciła dziś poczucie lokalnej wspólnoty, którą teraz można znaleźć w takich częściach Londynu, jak Hackney. Uważam, że tu jest pięknie. To prawdziwe miejsce, mające korzenie i wciąż zasilane nowymi rzeczami, a nie papierowa widokówka”. Tak mówi sam o sobie i swoich inspiracjach w wywiadzie dla London Evening Standard.
Powyżej jedno z najsłynniejszych zdjęć Toma Huntera pt. „Kobieta czytająca nakaz zwrotu własności” – dokumentacja z wystawy „A journey back” – galeria 1500 m, Warszawa 2009 (Fot. Izabela Plichta). Za ten portret Tom zdobył w 1998 roku nagrodę imienia Johna Kobala Narodowej Galerii Portretu. Od tego czasu Hunter stał się sławnym fotografem, a jego prace zostały ukazane milionom ludzi na świecie.
Zapraszam wszystkich, którzy osobiście chcieliby zapoznać się z jego twórczością, do odwiedzenia wystawy na warszawskim Solcu, która potrwa jeszcze do 24 listopada 2009 roku.
Izabela Plichta
Zobacz: Historie o duchach w Friedman Benda Gallery, Film Video Foto w Łodzi, Hartowane muzeum w Izraelu, Miejsce, którego nie było


